Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Jak nie zmarnować tego kryzysu

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

P arafrazując słowa brytyjskiego premiera Winstona Churchilla, jest spora szansa, że Polska nie zmarnuje „dobrego kryzysu”. Ten, który przyniosła epidemia koronawirusa, nie jest dobry: gospodarczo, bo ludzie tracą pracę, a firmy upadają, czy medycznie, bo choroba jest śmiertelna i łatwo się nią zakazić. Patrząc jednak z lotu ptaka na sytuację, w jakiej się znaleźliśmy, mamy kolejną historyczną szansę, żeby wyjść w obecnego kryzysu jako mocniejsza, nowocześniejsza gospodarka z lepszymi perspektywami rozwojowymi na przyszłość. To zasługa tego, jak projektowana jest obecnie odpowiedź na problemy, które zgotował koronawirus.

Unia Europejska nie zmarnowała kryzysu finansowego lat 2008–2009 i następnego, który wynikał z nadmiernego zadłużenia takich krajów jak np. Grecja. Wzmocniła się instytucjonalnie, wie, jak szybko i skutecznie reagować, a nie rozkładać pokonywanie przeszkód na lata. Dlatego teraz wraz z recesją, potężnymi deficytami i długami publicznymi nikt nie mówi o zaciskaniu pasa i wyrzeczeniach, ale o ucieczce do przodu. Kosztownej, ale w dłuższym terminie zapewne tańszej gospodarczo i społecznie. 750 mld euro, jakie ma od przyszłego roku rozdysponować tzw. Fundusz Odbudowy, to dla nas druga szansa na cywilizacyjny skok – za pieniądze, których w normalny sposób nie bylibyśmy w stanie wygenerować przez dekady. Tworzenie i negocjowanie funduszu trwa, ale pierwsze przymiarki są dla nas bardziej niż dobre. Mamy być wśród krajów, do których popłynie najwięcej grantów i preferencyjnych pożyczek.

Wcześniejszy skok cywilizacyjny zrobiliśmy wraz z bardzo hojną dla nas wieloletnią perspektywą budżetową UE. Zbudowaliśmy dzięki miliardom euro nowoczesną infrastrukturę. Teraz wyzwanie jest inne – skierować naszą energetykę w stronę zielonych źródeł wytwarzania, a całą gospodarkę wprowadzić w erę cyfrową, opartą o nowe technologie, przemysł czy sztuczną inteligencję. Naszym szczęściem jest to, że unijne cele pokrywają się z polskimi potrzebami. Nowy Zielony Ład jako koło zamachowe ożywienia gospodarczego UE daje nam szansę zmierzenia się z jednym z największych wyzwań – zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego w zgodzie z poszanowaniem klimatu. Cyfrowa gospodarka zaś pozwoli nam zachować międzynarodową konkurencyjność. Co istotne, ten cywilizacyjny skok będziemy mogli wykonać bez pokusy sięgania po kapitał chiński. Dzięki krajowym zasobom finansowym tych celów nie osiągnęlibyśmy przez wiele lat. Zawsze bowiem z nakładami inwestycyjnymi zwycięża pokusa transferu socjalnego, bo daje lepszą polityczną stopę zwrotu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.