Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Wojny interpretacyjne

Wojny interpretacyjne
30 marca 2020
Ten tekst przeczytasz w 18 minut

Konkurowanie na „rynku interpretacji” skłania manipulatorów do podszywania się pod szyld autorytetu

Ustawa z 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 248) stwarza wrażenie, jakby jedynym przejawem wywierania wpływu na prawo był lobbing ustawodawczy. W 2020 r. mamy zresztą jednego oficjalnie zarejestrowanego lobbystę, o czym informuje Biuro Analiz Sejmowych. Ale lobbyści nie zniknęli; działają niejawnie, przerzuciwszy się na inne fronty i techniki działania.

Dyskurs prawniczy – jak inne dyskursy społeczne – jest przedmiotem systemowych nadużyć. „Współczesny świat to świat niczym nie ograniczonego rynku równolegle funkcjonujących źródeł informacji, których istnienie wspomagane jest przez nowe technologie. Różne źródła przekazują różne informacje dotyczące kształtu rzeczywistości społecznej, a tym samym kreują różne obrazy tej rzeczywistości. (…) jedyną dostępną możliwością próby ich falsyfikacji lub potwierdzenia jest sięgnięcie do innego źródła informacji. Ostatecznie jednostka skazana jest na konfrontację informacji pochodzących z różnych źródeł. (...) Ale konfrontacja taka może skończyć się całkowitym niepowodzeniem. Wówczas pozostaje obdarzenie jednego lub grupy źródeł informacji szczególnym zaufaniem i przyjęcie za prawdziwy kreowanego przez nie obrazu rzeczywistości”. Diagnoza socjologa (I. Jakubowskiej–Branickiej) doskonale pokazuje problem „wojny na interpretacje”, wpływanie na prawo poprzez zdobycie dominującej pozycji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.