Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Sousa – pisowiec czy nie?

24 czerwca 2021
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

T rzeba pilnie ustalić, czy Paulo Sousa jest z PiS czy z „opozycji prodemokratycznej” – i jazda. Problem, co zrobić z selekcjonerem biało-czerwonych, dla którego Euro 2020 to zbyt wysokie progi, jest bowiem bardzo zagmatwany. Polacy zagrali ze Słowacją tak źle, jak zawsze, ale już z Hiszpanią i Szwecją grali z energią, której zbrakło w meczu otwarcia (a także podczas mistrzostw świata z 2018 r. i później, w spotkaniach pod wodzą Jerzego Brzęczka). Czy Sousa zawalił przed Słowacją, bo zrobił w głowach polskich piłkarzy czeski film („nikt nic nie wie”)? Czy też rzucił pod polskie nogi petardy, które umożliwiły walkę do końca w dwóch kolejnych spotkaniach o wszystko. Kuglarz czy geniusz? Wywalić czy przedłużyć kredyt zaufania?

Uzgodnijmy wreszcie, czy to pisowiec, czy niepisowiec i problem oceny umiejętności trenera będziemy mieli z głowy! Zważywszy na to, że ubiera się elegancko i zarabia krocie, Sousa może być liberałem, a zatem produktem lokowanym w okolicach PO. Niestety, zdarzają się i pisowcy stylizujący na dobrze prosperujących biznesmenów, idealnych kandydatów do obejmowania wszelkiego nadzoru i managementu, byle w biznesie państwowym, nie własnym, więc sprawa niepewna. Zważywszy na to, jak sprawną gadkę ma Sousa i jak często powtarza takie słowa jak „plan”, „pomysł” i „ład”, węszyć w nim możemy pisowca. Zwłaszcza że grając z Hiszpanami, reprezentacja jednak wstała z kolan. Dodajmy do tego, że Sousa jest mężczyzną, czyli niemal z definicji prawicowcem. Za to jest z Portugalii, z kraju, w którym socjaliści stanowią centrum, komuniści centrolewicę, a socjaldemokraci – wyrazistą prawicę. Więc może jednak ex definitione lewak?

W sprawie pierwszej – jego umiejętności – pomocne w dopracowaniu własnej opinii mogłyby się okazać opinie ekspertów piłkarskich. Niestety! Po lekturze wielu z nich zdałem sobie sprawę, że eksperci po prostu nie wiedzą, ile w wadach i zaletach obecnej kadry jest Sousy. Na szczęście w sprawie drugiej – tożsamości ideowo-politycznej – eksperci nie są nam potrzebni, wystarczy zbiorowa wola wyrażona poprzez internet. Dłuższe utrzymywanie sytuacji chaosu mentalnego, czyli sytuacji, w której nie wiadomo, która Polska ma walić w Sousę i jego pachołków, a które ma walić w walących w Sousę, źle służy sprawie polskiej. Po co nam narodowy konflikt, w którym mamy się jakoś ustawić inaczej niż zawsze? ©

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.