Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Podwójne standardy i hipokryzja

23 maja 2021
Ten tekst przeczytasz w 15 minut

W zamierzchłych czasach, gdy mnie można było nazwać aktywistą sędziowskim (ale chyba jednak nie politycznym, bo nikt ó wczesnej Iustitii nie zarzucał, że jest przybud ó wką tej czy innej partii), zostałem na skutek konfliktu z ó wczesnym „ starym ” prezesem Sądu Okręgowego w Warszawie i na jego wniosek odwołany przez ministra sprawiedliwości z delegacji do tego sądu; wszczęto r ó wnież przeciwko mnie postępowanie dyscyplinarne. Obydwa środki represji zacząłem kwestionować i ostatecznie postępowanie dyscyplinarne zakończyło się fiaskiem, nie zostałem za nic ukarany. Ujęła się za mną tylko Iustitia. Nie ujęły się za mną w ó wczas ani sądy krajowe (w WSA i NSA w 2013 r. stwierdzono, że ministerialny akt odwołania z delegacji nie podlega kontroli sądowej), ani Europejski Trybunał Praw Człowieka (moja skarga została w 2014 r. na etapie wstępnym odrzucona jako niedopuszczalna).

Nie ujęła się za mną, mimo złożonego wniosku o skierowanie skargi konstytucyjnej w tej sprawie, ani RPO Irena Lipowicz, ani później RPO Adam Bodnar, przynajmniej dokąd trwały rządy koalicji PO-PSL. Dopiero gdy władzę przejęła Zjednoczona Prawica, a ja objąłem obowiązki wiceministra sprawiedliwości, RPO zwrócił się do MS o wyjaśnienie, kiedy możliwość takiego arbitralnego odwołania z delegacji zostanie usunięta z systemu prawnego. Na poważnie RPO zaczął protestować przeciwko tej kompetencji ustawowej, dopiero gdy aktualny MS zaczął z niej korzystać (np. w sprawie sędziego Pawła Juszczyszyna). Żadnej innej czynności w mojej sprawie RPO nie podjął, choć mając dużo mniej argumentów prawnych, nie wahał się kierować wniosków do TK w innych sprawach.

Z ubolewaniem przyznaję, że nie byłem te kilka lat temu tak kreatywny, by pomyśleć, że mogę zaangażować w swoją sprawę Komisję Europejską, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej czy ETPC. Inna rzecz, że gdybym nawet był, to pewnie nic bym nie uzyskał. Najwyraźniej nie chodzi o to, o co się pyta, ale kto pyta, kiedy i jak można tego użyć. W każdym razie, oddając ten tekst dzisiaj (20 maja 2021 r.), mogę przeczytać we właśnie ogłoszonej opinii rzecznika generalnego TSUE M. Bobka w połączonych siedmiu sprawach (C 748/19 - C 754/19), że: Prawo UE sprzeciwia się polskiej praktyce delegowania sędziów do sądów wyższej instancji, które to delegowanie może zostać zakończone w każdym czasie według uznania ministra sprawiedliwości będącego zarazem prokuratorem generalnym.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.