Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Dekada powrotów lub pustych autostrad na święta

7 stycznia 2020
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

N ajwiększe coroczne spotkanie Polaków mieszkających za granicą odbywa się na trasie A4 na kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia. Sam biorę w nim udział i obserwuję, jak z roku na roku powiększa się liczba jego uczestników. Ponieważ to spotkanie nie należy do najciekawszych, w gruncie rzeczy polega na wspólnym staniu w korku, tym razem próbowałem się wraz z rodziną z niego wymigać. Pobudka była o czwartej, a z Lipska w stronę rodzinnego Podbeskidzia wyjechaliśmy już przed piątą. Wszystko na nic, bo po godzinie jazdy, tuż za Dreznem, razem z innymi Polakami tkwiliśmy w korku, który przez długie kolejne godziny ciągnął się aż do Wrocławia.

Nasza podróż zamiast planowanych siedmiu, trwała czternaście godzin. I tak nie mieliśmy źle. Większość zagadywanych podczas postojów kierowców rozpoczęło swoją podróż na długo przed nami. Z zachodnich Niemiec, Niederlandów, Wielkiej Brytanii wyjeżdżali już dzień wcześniej. – Dobrze, że Wigilia dopiero we wtorek – komentował ojciec rodziny, który żonę i dwójkę małych dzieci wiózł do rodzinnych stron, do miasteczka za Rzeszowem. Ich podróż skończyła się pewnie dopiero w nocy następnego dnia.

W liczących kilkanaście metrów kolejkach do toalet na stacjach benzynowych jeszcze po niemieckiej stronie oprócz języka polskiego słychać było także litewski i czeski. Bo choć Polacy stanowią największą grupę migrujących do bogatszych krajów UE, to jest to doświadczenie, które łączy całą Europę Środkowo-Wschodnią. Miliony osób zdecydowały się opuścić swój kraj najczęściej nie dla przygody, tylko żeby w końcu zacząć zarabiać porządne pieniądze. Coraz więcej samochodów na niemieckich autostradach prowadzących w kierunku Polski w okresie przedświątecznym to sygnał, że ten główny cel wielu udaje się osiągać. Z tym że decyzja ma też swoje wielkie koszty, by wymienić tylko rozłąkę z rodziną i przyjaciółmi, nierzadko pracę poniżej kwalifikacji i doświadczenie mieszkania na obczyźnie, które z powodu różnic kulturowych nastręcza wielu codziennych niedogodności. Decyzja o podjęciu takiego kroku to często pragmatyczny wynik bilansu zysków i strat. I tak samo pragmatyczna kalkulacja poprzedzi decyzję o ewentualnym powrocie każdego Polaka, który mieszka i pracuje za granicą.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.