Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Policja memów przyjechała po lewicę

24 marca 2021
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

J eszcze przedwojenni amerykańscy i brytyjscy publicyści – w tym i George Orwell – pomstowali na lewicowych pięknoduchów, którym bliski jest los zwykłego człowieka, o ile nie muszą tego zwykłego człowieka oglądać na własne oczy. Bo po prawdzie to zajmuje ich bardziej własna słuszność i poczucie moralnej wyższość. A jeszcze bardziej szukanie wewnętrznego wroga i licytacja na radykalizm.

Tym razem poszło o Urszulę Kuczyńską, asystentkę społeczną posła Macieja Koniecznego, którą posądzono o internertową nienawiść i pogardę do przynajmniej trzech grup: osób trans płciowych, niebinarnych i pracujących seksualnie. Delegacja, która wkrótce po wybuchu afery w sieci odwiedziła biuro posła Lewicy Razem, przekonywała, że Kuczyńska jest współwinna samobójstw młodych osób w Polsce i dokłada się do nagonki na osoby LGBT+ w stopniu większym niż TVP i Zbigniew Ziobro. Nazwano ją „oprawcą” mniejszości i winną przemocy wobec słabszych. Konieczny przekonywał bezskutecznie, że chodzi wyłącznie o wpisy w sieci, drugorzędne wobec tematu energetyki, w której doradza mu Kuczyńska.

Zanim ktokolwiek z zewnątrz zdążył na dobre połapać się, o co chodzi w sporze, wrocławskie kierownictwo Razem składało samokrytykę. Konieczny wił się w tłumaczeniach, dlaczego nie chce z marszu zwolnić swojej doradczyni. Ostatecznie z Kuczyńską pożegnano się.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.