Rządźmy się sami najlepiej, jak potrafimy. Także w kwestii frankowej
Temat frankowych kredytów hipotecznych od czasu uwolnienia kursu franka przez Szwajcarski Bank Narodowy budzi w Polsce wiele emocji. Po latach burzliwej debaty jesteśmy dziś u progu rozwiązania tej kwestii i wyciągnięcia z niej lekcji. Jednocześnie nad całą polską gospodarką (tak, tak, nad całą gospodarką, a nie tylko sektorem bankowym) unosi się ryzyko systemowe związane z wyrokiem Sądu Najwyższego, który może niebawem zapaść.
Koszty dla sektora bankowego
Obiektywna ocena problemu kredytów walutowych wymaga nazwania po imieniu trzech faktów. Po pierwsze, banki udzielały kredytów walutowych i na nich zarabiały. Po drugie, klienci te kredyty zaciągnęli i kupili za nie mieszkania. Po trzecie, wciąż jeszcze panuje zgoda społeczna co do tego, że długi trzeba spłacać. W minionych latach dokonała się jednak drastyczna zmiana otoczenia, w którym wspólnie funkcjonujemy. Otóż bank centralny Szwajcarii uwolnił kurs franka, a ten zwiększył skokowo swoją wartość. Efektem ubocznym, o którym – jak sądzę – szwajcarscy bankierzy centralni nie pomyśleli, było wywołanie w Polsce poważnego pożaru, który teraz próbujemy ugasić.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.