Przechylanie łódki
C hoć może się to wydawać paradoksalne, czternasta emerytura ma większy sens niż trzynasta. Głównie dlatego, że w przeciwieństwie do wiosennej trzynastki jesienna czternastka nie trafi do najzamożniejszych emerytów.
Choć emeryci jako grupa są mniej narażeni na ubóstwo niż reszta społeczeństwa, to jeśli już się znajdą pod progiem biedy, znacznie trudniej im się z niego wydostać. Z oczywistego względu – zwykle nie mają takich możliwości podnoszenia swoich dochodów jak osoby aktywne zawodowo. Dlatego też wspieranie mniej zamożnych seniorów jest uzasadnione. A dlaczego nie ma sensu wspieranie wszystkich jak leci? Przecież istnieją bardzo silne argumenty za powszechnością świadczeń. Tyle że w przypadku dodatków do emerytur państwo nie oszczędza na kosztach selekcji beneficjentów, gdyż wszystkie potrzebne dane są w posiadaniu ZUS. Odpada też argument „godnościowy” – w celu uzyskania prawa do dodatkowego świadczenia nie trzeba składać żadnych wniosków, czyli „prosić się” o pomoc. Świadczenie jest wypłacane z automatu i nikt nie musi o tym wiedzieć. Na przykład zamożniejszy sąsiad.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.