Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Mimo wszystko warto zamknąć front z Brukselą

20 grudnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

R ezultat rozmów z Komisją Europejską jest całkowitą kapitulacją, nikt nie oddał Brukseli tyle suwerenności, co Mateusz Morawiecki” – pisze w czwartkowym DGP Zbigniew Parafianowicz. I trudno się z nim nie zgodzić. Nie ma wątpliwości, że PiS, pod hasłami „wstawania z kolan”, doprowadził nas do być może najdalej idącego w ostatnich latach ograniczenia podmiotowości RP.

Nasz autor nie szczędzi też ostrych słów wobec kierunku rozwoju obranego przez Unię. Pisze o „pozatraktatowych mechanizmach” i o aferach toczących klasę urzędniczo-polityczną Brukseli. Także pod tym względem ma wiele racji. Wspólnota europejska nie jest w szczytowej formie i daleko jej do ideału. Również pod względem praworządności, która w ostatnich latach niejednokrotnie musiała ustępować polityce. Tak jest w przypadku kontrowersyjnych mechanizmów warunkowości, owocu zgniłego kompromisu między unijnymi „skąpcami” – sojuszem państw, z Niemcami na czele, niechętnych wobec zwiększania zaangażowania finansowego w projekt europejski – a unijnym Południem, które w obliczu piętrzących się kryzysów oraz doświadczeń ze „zdemolowanej” przez wierzycieli Grecji coraz silniej naciskało m.in. na wspólne zadłużanie się.

Być może premier kalkulował, że „zastępcza” wojna z Polską szybciej zejdzie na dalszy plan wobec kolejnych sporów w łonie strefy euro, w których Warszawa ma komfort nawiązywania doraźnych sojuszy to z jedną, to z drugą stroną. Może pokładał nadmierną ufność w możliwości swoje i swoich dyplomatów. Tak czy inaczej – niewątpliwie się przeliczył. Nie docenił, jak wygodnym dla zachodniej części Europy spoiwem jest strach przed „prawicowymi populizmami” i nawet najsubtelniejszym zapachem autorytaryzmu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.