Media po turecku, czyli przedwyborczy knebel
W prowadzenie przepisów grożących więzieniem za publikacje prasowe i wpisy internetowe w kraju, który należy do NATO i stoi na progu Unii Europejskiej, to groźny sygnał dla nas wszystkich. Przypomina, że wolność słowa nie jest nam dana raz na zawsze. Że musimy się mieć na baczności, żeby w porę przeciwdziałać podobnym zakusom polityków w innych krajach – także nad Wisłą.
Rządząca w Turcji Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), na czele której stoi prezydent kraju Recep Tayyip Erdoğan, od lat walczy z wolnymi mediami. Teraz przygotowała wyborczą wunderwaffe. To ustawa pozwalająca na podstawie ogólnikowych przesłanek skazać na trzy lata więzienia każdego, kto rozpowszechnia fałszywe informacje na temat bezpieczeństwa kraju i porządku publicznego „w celu wywołania niepokoju, strachu lub paniki”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.