Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

O lingua, o mores

Szklana choinka przed ratuszem w Bordeaux
Szklana choinka przed ratuszem w Bordeauxfot. Moritz Thibaud/Abaca/PAP
22 grudnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 17 minut

Język się zmienia, zmieniają się obyczaje. I łatwo zapominamy, że to nie zaczęło się wczoraj

Kiedy trzy lata temu mer Bordeaux oznajmił, że dłużej miejska choinka nie będzie już ustawiana, rozerwał się worek z niewczesnymi żarcikami i nadinterpretacjami. Można było usłyszeć, że to np. przez kształt drzewa. Niektórym kojarzył się on, powiedzmy, z męską dominacją, żeby nie wspominać o organie. – A może chodzi o rodzaj słowa „choinka”? – dorzucali trzy grosze humoryści. Po francusku choinka (le sapin) jest rodzaju męskiego. – A gdyby tak dorzucić żeński przyrostek „-e”? – żartował Stéphan Rose na antenie telewizji Paris Prémière. Tyle że „sapine” (choć inaczej zapisane, ale tak samo wymawiane) oznaczałoby też ten sam symbol męskiej dominacji.

Mer wyjaśnił, że nie chodziło mu o walkę z patriarchalnym modelem kultury, tylko o ekologię. Że choinka – tyle że szklana – stanie przed ratuszem. Pierre Hurmic jeszcze przed wyborem na włodarza Bordeaux postulował zresztą spisanie „karty praw drzew” w swoim mieście, więc w sumie nikogo nie powinna dziwić jego niechęć do dorocznej wycinki dorodnej jodły. Mieszkańcy (i media) zaczęli jednak podważać ekologiczność podświetlonej instalacji, nie mówiąc o ekonomicznej racji bytu takiej zmiany. Ale merostwo nie ustąpiło i według jego szacunków nakłady na szklaną choinkę zwrócą się już w tym roku.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.