Dziennik Gazeta Prawana logo

Kukiełki nie są od improwizacji

Dziś Dmitrij Miedwiediew wchodzi w buty zmarłego w kwietniu Władimira Żyrinowskiego
Dziś Dmitrij Miedwiediew wchodzi w buty zmarłego w kwietniu Władimira ŻyrinowskiegoEPA/PAP
4 sierpnia 2022

P odwaliny putinowskiego systemu politycznego – i samą nazwę „demokracja suwerenna” na jego określenie – tworzył Władisław Surkow, były student reżyserii masowych przedstawień teatralnych. Choć wraz z totalitaryzacją Rosji Surkow stracił na znaczeniu, wizja polityki jako miejsca, w którym aktorzy odgrywają swoje role niekoniecznie tożsame z ich prawdziwą naturą, nie odeszła w niepamięć.

Trzyma się jej choćby Dmitrij Miedwiediew. Gdy miał być systemowym liberałem, był systemowym liberałem – zachwycał się innowacjami, budował Dolinę Krzemową w Skołkowie, jeździł samochodem elektrycznym, a nawet udzielał wywiadów zdrajcom narodu – pardon! – opozycyjnym mediom. W wielu zachodnich kręgach stał się nadzieją na zmiany; zachęcił administrację Baracka Obamy do tragicznego w skutkach resetu z Rosją, ale w głębi duszy realizował tę samą linię, co Władimir Putin. Grał na ambicjach Francuzów i Niemców, oferując im rozbijanie jedności transatlantyckiej pod hasłem budowy Europy od Lizbony po Władywostok, wysłał wojska do Gruzji (decyzję podjął Putin, ale to Miedwiediew był wtedy prezydentem, a przez to głównodowodzącym). Po 24 lutego były prezydent odgrywa inną rolę: knajackiego pajaca obrażającego wszystkich wokół i straszącego świat – nawiążmy do poetyki propagandysty Dmitrija Kisielowa – zamianą w radioaktywny popiół.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.