Jak to dobrze, że się nie udało
Parada zorganizowana przez Ligę Morską i Kolonialną, 1932 r.NAC / fot. nac
25 sierpnia 2023
25 sierpnia 2023
„Bzik kolonialny” to rzecz o pasmie groteskowych klęsk przydarzających się w atmosferze absurdu
Polska przedrozbiorowa nie śniła o zamorskich koloniach – jeden Maurycy Beniowski (ściślej: Móric Beňovský bądź Benyovszky Móric, bo był węgierskim szlachcicem słowackiego pochodzenia), rzekomy bądź prawdziwy król Madagaskaru, nie czynił tu wiosny. Nie śniła, bo swoje posiadłości kolonialne w postaci Kresów Wschodnich miała nieopodal (z poprawką na fatalne drogi), wojny toczyła przeważnie z Rosją bądź Turcją, a na morzu miała co najwyżej regionalne, nader ograniczone ambicje.
Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.