Tak też mogłoby być
Dobra, „prawdziwa” historia alternatywna musi spełniać zasadniczy warunek: nie wystarczy wymyślić ciekawego obrotu wydarzeń, trzeba jeszcze, by ów obrót mógł zaistnieć
Historia alternatywna zawsze jest atrakcyjna. Ale niezależnie od tego, jak atrakcyjny (czy przerażający) niedoszły wariant obrotu wydarzeń przedstawia, daleko nie zawsze jest historią alternatywną dobrą – w sensie intelektualnie usprawiedliwioną. Otóż dobra, „prawdziwa” historia alternatywna musi spełniać zasadniczy warunek: nie wystarczy wymyślić ciekawego obrotu wydarzeń, trzeba jeszcze, by ów obrót mógł zaistnieć. To znaczy, by ktoś, jakiś decydent czy decydenci, w jakimś uznanym przez nas za dziejowo przełomowy momencie rzeczywiście rozważali podjęcie decyzji, która odpaliłaby alternatywny łańcuch wydarzeń, i jak najbardziej mogli ją podjąć, ale nie podjęli.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.