Od księdza Łuskiny do Grzegorza Brauna. Historia polskiej fascynacji Rosją
W historii polskiej myśli politycznej już tego próbowano. Obyczaje i religię, wieś spokojną i pokój przed powstańcami i podżegaczami, masonami i Żydami, modernizatorami i ateuszami chronić miały skrzydła Rosji.
Ach, ksiądz Łuskina! Celebryta epoki stanisławowskiej nie był może typem labusia (zapomniane dziś spolszczenie francuskiego „l’abbé”, którym w XVIII w. określano „fajnoksięży”, chętnie sięgających po peruczkę i wolteriańskie koncepty), nie sposób go jednak uznać za nieuka rodem z „Monachomachii”. Po ukończeniu Akademii Wileńskiej, gdzie wykazał się talentem do fizyki i astronomii, studiował je dalej w Wiedniu i Rzymie. W 1759 r. zjechał do Warszawy, gdzie objął obowiązki nauczyciela matematyki, fizyki i filozofii w Collegium Nobilium. Szczególny nacisk kładł na przeprowadzane w pracowniach eksperymenty.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.