Netanjahu szuka nowego wroga. Turcja może stać się kolejnym frontem Izraela
Izraelscy politycy często odwołują się w kampaniach do zewnętrznego zagrożenia, aby mobilizować wyborców. Dla urzędującego premiera może to być ostatnia deska ratunku.
Przed październikowymi wyborami do Knesetu walczący o utrzymanie władzy Binjamin Netanjahu przekonuje Izraelczyków, że powinni obawiać się czterech mężczyzn: przywódcy Iranu Modżtaby Chameneiego, lidera Hezbollahu Naima Qassema, burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego oraz prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana. „Chcą, żeby Netanjahu przegrał. Nie pozwól im wygrać” – głosi hasło na wielkich billboardach w Tel Awiwie, na których widnieją ich wizerunki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.