Lekarzy miało być więcej
Rządzący boją się tknąć zdrowie, bo nikomu przez ostatnie dekady nie udało się go uzdrowić. Łatwiej zrobić z lekarzy przedsiębiorców i przymykać oko na patologie.
Brakuje lekarzy. Wiadomo to od lat, bo to jedno ze źródeł wielu wynaturzeń w systemie ochrony zdrowia, w tym stosowania kontraktów zamiast umów o pracę, aby dostępni na rynku lekarze mogli pracować w wielu miejscach i po kilkaset godzin miesięcznie bez ograniczeń wynikających z kodeksu pracy. To przymykanie oka na omijanie pracowniczych zasad często kończy się też przymykaniem oka na realny czas pracy medyków – zarówno na przypadki, gdy na SOR-ach pracuje się przez kilka dni z rzędu bez przerw, co stwarza ryzyko dla samego lekarza i jego pacjentów, jak i sytuacje, gdy sami medycy, wykorzystując skłonność systemu do nadużyć, deklarują czasem pracę w kilku miejscach jednocześnie i otrzymują dzięki temu rekordowe, nieprzyzwoite wręcz wynagrodzenia. Głośny był ostatnio przypadek, gdy lekarz wskazał ponad 1 tys. godzin pracy w miesiącu, choć cały miesiąc ma ich maksymalnie 744 (31-dniowy).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.