Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Pałac Prezydencki i MSZ szukają porozumienia w sprawie ambasadorów

Prezydent Karol Nawrocki i szef MSZ Radosław Sikorski
Szef MSZ Radosław Sikorski i prezydent Karol Nawrocki na 80. Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, 23 września 2025 rokuKonrad Laskowski
dzisiaj, 17:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W politycznych kuluarach gruchnęła wieść, że prezydent Karol Nawrocki i szef MSZ Radosław Sikorski częściowo się porozumieli. Czy trwający już wiele miesięcy kryzys w polskiej dyplomacji, pokłosie braku politycznego konsensusu w sprawie ambasadorskich nominacji, wreszcie zakończy się nominacją dla przedstawicieli RP w Waszyngtonie i Rzymie?

Efektem uzgodnień mają być nowe placówki dyplomatyczne dla Bogdana Klicha i Ryszarda Schnepfa, do tej pory chargé d’affaires RP – odpowiednio – w USA i we Włoszech. Jak słychać w Pałacu Prezydenckim, obaj panowie z punktu widzenia prezydenta mogą sprawować funkcje ambasadorów, ale nie w kluczowych dla interesów Polski państwach.

Nowi kandydaci na ambasadorów mają być mniej „antypisowscy”

Obecny rząd nie ma ani dobrych relacji z administracją Donalda Trumpa, ani z włoskim rządem Giorgii Meloni. W obu tych przypadkach dobre kontakty zagraniczne mają politycy PiS. To jeszcze nie oznacza, że na placówkach w USA i Rzymie zastąpią ich prawicowi przedstawiciele, ale mają to być kandydaci o mniej „antypisowskim” zabarwieniu. Minister spraw zagranicznych, jak się dowiadujemy, już poinformował Bogdana Klicha, że nie będzie ambasadorem w USA i MSZ nie będzie dłużej wspierać jego kandydatury. Co prawda premier Donald Tusk tydzień temu dementował te informacje, ale nieoficjalnie słychać w rządzie, że dni Klicha na placówce w USA są policzone.

Kolejna po Radzie Pokoju zapowiedź odwilży na linii Krakowskie Przedmieście-Aleja Szucha

Skąd zmiana w relacjach rządu z pałacem prezydenckim? Oba ośrodki na pewno znają najnowsze badania opinii publicznej, z których jasno wynika, że Polakom nie podoba się spór na szczytach władzy w sprawie polityki międzynarodowej. Wnioski wyciągnęli równocześnie premier, minister spraw zagranicznych i prezydent, co zdaje się potwierdzać fakt, że w sprawie możliwości przystąpienia Polski do Rady Pokoju, nowego organu międzynarodowego, którego start chciał zainicjować Donald Trump, gabinet Tuska i ośrodek prezydencki mówiły w zasadzie jednym głosem. Co więcej, u prezydenta Karola Nawrockiego mają często gościć ministrowie Donalda Tuska, choć informacje na ten temat są silnie strzeżone przez rząd.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.