Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Polacy mają niewielkie zaufanie do giełdy – tak pokazują badania

8 września 2009
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Niedawno opublikowano wyniki badań prowadzonych pod kierunkiem prof. Janusza Czapińskiego Diagnoza Społeczna 2009.

W ciągu minionych dwóch lat w życiu Polaków poprawiło się wszystko z jednym wyjątkiem: spadło zaufanie do instytucji finansowych – podsumował wyniki badania prof. Czapiński. Na stronach Diagnozy Społecznej nie ma jeszcze pełnych wyników z najnowszej edycji, ale skorzystam z komentarza do jednej z poprzednich (2005).

Na pytanie: czy ma pan(i) zaufanie do giełdy? – odpowiedzi nadal są najgorsze. Stopień zaufania do giełdy wynosi obecnie niecałe 7 proc. (w badaniu z 2003 roku – 5 proc.), brak zaufania – 29 proc. (w badaniu z 2003 roku – 28 proc.). Jednakże aż 65 proc. respondentów nie ma na ten temat zdania (w badaniu z 2003 roku – 67 proc.). Wśród tych, co mają zdanie, stopień zaufania do giełdy wynosi 19 proc. (w badaniu z 2003 roku – 15 proc.).

Pytanie zadane w kwestionariuszu brzmiało właśnie w ten sposób: Czy ma pan(i) zaufanie do giełdy. Było postawione w serii pytań dotyczących zaufania do instytucji finansowych (banków, funduszy inwestycyjnych, towarzystw ubezpieczeniowych itp.).

Niestety, moim zdaniem takie postawienie pytania to pomieszanie z poplątaniem. Co to znaczy: zaufanie do giełdy. Jeśli chodziłoby o instytucję, tak jak to sugerują interpretacje i kontekst postawienia pytania, to należałoby napisać do Giełdy lub do GPW? Dalej można się zastanawiać, o jaki rodzaj zaufania chodzi: czy o to, że jest to instytucja podlegająca dość ścisłym i precyzyjnym regulacjom oraz nadzorowi i czy w związku z tym ufamy lub nie kształtowi, w jakim jest stworzona. A może chodzi o zaufanie do reguł obrotu, wykonywania zleceń, awaryjności bądź nie systemu giełdowego? Z całą pewnością nie, bo próbka badana pewnie nie miałaby pojęcia o co w ogóle chodzi (pewnie i tak nie wie, co sugeruje 65 proc. odpowiedzi: nie mam zdania). A może ludzie widząc tak postawione pytanie, rozumieją je częściej jako Czy ma pan(i) zaufanie do inwestycji giełdowych albo jeszcze prościej: Czy boi się pan(i) ryzykownych inwestycji, jakie są domeną handlu na giełdzie. Odnoszę wrażenie, że tak właśnie jest. Warto o tym pamiętać przy interpretowaniu wyników badań, a przy formułowaniu pytań w szczególności.

0c2a0dc9-6eb8-45dc-8bee-f748525cbe3e-38915586.jpg

Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ, założyciel portalu futures.pl

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.