Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Branża czeka, kto pierwszy wyemituje reklamę ryzykownego funduszu

25 sierpnia 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Gdy kilka dni temu znajomy zadzwonił do mnie z pytaniem o fundusz, który polecił mu doradca w banku, nie byłem zaskoczony. Strach przed wściekłością klientów jest wciąż wielki. Większość uczestników rynku wciąż pamięta to, co wydarzyło się od połowy 2007 do początku 2009 roku. Spadki indeksów po kilkadziesiąt procent i podobne straty na inwestycjach w fundusze pozostawiły silny ślad w psychice i inwestorów, i sprzedawców.

Fundusz zaoferowany mojemu znajomemu był funduszem pieniężnym. Czyli funduszem, którego stopy zwrotu są na poziomie lokat bankowych. Po pół roku silnych wzrostów na rynku giełdowym, coraz silniejszych głosach ekonomistów, że kryzys mamy już za sobą, klientom proponuje się wciąż rozwiązania bardzo bezpieczne. Czy podczas ostatniego półrocza widzieli państwo reklamę funduszu akcyjnego albo zrównoważonego? Czy doradcy finansowi, których spotykacie – również ci występujący w mediach – mówili o dobrym momencie na nabywanie jednostek uczestnictwa ryzykownych funduszy? Obstawiam, że nie.

Ważne są, oczywiście, oczekiwania i zachowania klientów. Spora część zainwestowała w najbardziej agresywne produkty w ostatniej fazie hossy, czyli w 2007 roku. Mają straty po kilkadziesiąt procent, do nich należy mój znajomy. Jak sam powiedział, nie chce nic bardziej ryzykownego.

W ciągu ostatnich miesięcy było sporo czasu na to, by towarzystwa funduszy zamiast opowiadać o tym, że ich fundusze zarobiły 100 proc. w ciągu ostatniego roku (lub dwóch, pięciu – tak bywało w reklamach), mogły poświęcić czas i energię (i pieniądze) na rzetelną edukację. Niestety, takich działań nie zauważyłem.

Z dużym prawdopodobieństwem mogę jednak powiedzieć, że branża czeka teraz na to, kto pierwszy. wyemituje spot równie agresywnie zachęcający do inwestycji w fundusze akcyjne, jak te przed trzema czy czterema laty. Reszta pójdzie tą drogą. I znów rozkręci się maszyna sprzedażowa. Zaczną się opowieści o uciekających okazjach, o pewności zysków w długim terminie oraz milionach zarobionych dzięki cudowi procentu składanego. Tak było po każdej dotychczasowej bessie i nie ma powodów, by to się zmieniło.

97928009-978a-48e1-9396-e76b5213b1bb-38911452.jpg

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.