Wydawcy kontra Google
Wsporze między wydawcami prasy na świecie a Google jest sporo emocji oraz niejasności. Wydawcy chcą, aby Google nadal pokazywał ich materiały, ale na innych warunkach. Google News ułatwia ludziom życie. Wchodzisz na jedną stronę i wiesz, co w trawie piszczy. Jeśli zainteresuje cię fragment tekstu, klikasz i lądujesz na stronie wydawcy. Google mówi: ludzie tego chcą, więc im to daliśmy, a wydawcy, jak nigdy dotąd, mogą teraz docierać wszędzie. To prawda. Ale przecież bez treści wydawców jego serwis byłby dla ludzi bezużyteczny (to tyczy się wszystkich serwisów czy portali). A wydawcy mają przekonanie, że mogliby mieć większe korzyści z tego, że ktoś wykorzystuje ich treści. I to też prawda. Problem polega na tym, by określić, kto ile komu zawdzięcza. Google broni się przed tym, by dać wydawcom więcej pieniędzy. Ale będzie musiał wyjść z jakąś nową ofertą współpracy. To samo czeka inne serwisy. Wydawcy już nie odpuszczą. Ciekaw jestem, co by było, gdyby wydawcy zagrali va banque. Żeby zrezygnować z obecności w Google News, wystarczy jeden e-mail. Dosłownie. Gdyby takiego e-maila wysłali równocześnie wszyscy wydawcy na świecie, Google News stałby się bezużyteczny.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.