Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Czy leci z nami pilot

22 lipca 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Złoty wiek linii lotniczych w Polsce trwał cztery lata. Podróżni latali do pracy, turystycznie, do rodziny. Bilet do Londynu, Rzymu, Edynburga i z powrotem kosztował mniej niż kolejowy z Warszawy do Gdańska w jedną stronę. A potem przyszedł kryzys, imigranci zaczęli być mniej mile widziani na Wyspach i wrócili do domu, a reszta narodu uznała, że skoro Rzym to Wieczne Miasto, można je zobaczyć później. Przewoźnicy zmienili taktykę: nadal walczą o klienta promocjami, ale z drugiej strony tną koszty: obcięli część połączeń, podnieśli ceny, na pasażera przenoszą część obowiązków. Samodzielna odprawa w internecie to jeden z nowych pomysłów. Wydaje się mało kontrowersyjny w porównaniu z propozycją jednej z największych firm w branży, by pasażerowie podróżowali na stojąco (choć wiele osób uważa, że trzy godziny lotu do Londynu można postać, w końcu w pośpiesznym Warszawa – Lublin też dają radę) oraz by płacili za korzystanie z toalety. Jeśli to ma utrzymać ceny biletów na konkurencyjnym poziomie, podróżni pewnie zaakceptują to rozwiązanie i wiele kolejnych. Zaczną się buntować, dopiero jeśli w ramach oszczędności kapitan zostanie wyparty przez automatycznego pilota.

e5c46676-17dc-4ab8-b1fb-a15c3da5fe5e-38906640.jpg

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.