Cuda na poczcie
Im gorzej wiedzie się Poczcie Polskiej, tym lepiej wychodzą na tym jej klienci. Taki wniosek wyciągnąć można z danych o terminowości dostarczania przesyłek przez narodowego operatora w I kwartale. Gdy w poprzednich latach sytuacja finansowa spółki była o wiele lepsza niż dziś, terminowość kulała. Gdy w tym roku operator ma już nóż na gardle, wskaźniki się poprawiają. Cudów nie ma. By poprawić efektywność i jakość, wystarczyło tylko wprowadzenie pewnych zmian w organizacji i zarządzaniu. Do ideału jeszcze daleko, ale ten przykład pokazuje, że narodowy operator, mimo tradycji i państwowego właściciela, może i musi być zarządzany jak normalna firma rynkowa. To się udało w Austrii czy Niemczech, musi udać się także w Polsce. Poza tym sytuacja, w jakiej znalazła się Poczta Polska, pokazuje, jak zmarnowano poprzednie lata, gdy sytuacja finansowa tej instytucji była o wiele lepsza. Ale zamiast usprawniać biznes i mądrze inwestować, pieniądze po prostu przejadano. A dziś Poczta Polska musi walczyć o płynność. W walce tego rodzaju cuda, niestety, się nie zdarzają.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.