Skazani na franka
Być może część osób posiadających kredyty walutowe stoi dziś przed dylematem: zamienić kredyt na złotowy, wykorzystując chwilowe umocnienie i wyeliminować ryzyko kursowe czy raczej dalej ciągnąć ten wózek, licząc na to, że złoty kiedyś się umocni do magicznego poziomu 1,9 za franka. Decyzja wcale nie jest prosta, bo po doświadczeniach pierwszych miesięcy tego roku, gdy stało się jasne, jak łatwo w krótkim czasie zdeprecjonować naszą walutę, niektórzy mogą mieć już dość. Może rzeczywiście lepiej płacić więcej i nie bać się, że komuś przyjdzie ochota zabawić się kursem złotego? W normalnych warunkach takie podejście byłoby prawidłowe. Ale dziś nie mamy normalnych warunków. Najgorsze, co można zrobić, to decydować o swoich pieniądzach pod wpływem emocji. Jeszcze tydzień temu wydawało się, że nic nie zatrzyma umocnienia złotego. Po informacjach o linii kredytowej z MFW miałoby być tylko lepiej. Dziś już nie można mieć takiej pewności. Równie dobrze za tydzień, gdy zapadnie kolejna seria opcji, złoty znów zacznie się umacniać. A o kredycie hipotecznym powinno się myśleć w długiej perspektywie. Dwa tygodnie to za mało.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.