Dziennik Gazeta Prawana logo

Kłopoty i szanse przedmurza Europy

26 czerwca 2018

Tak się jakoś dzieje, że od tysięcy lat ciągną na Zachód ludzie czarnoocy i czarne mający włosy.

Wyłaniają się z mglistych bezkresów Azji, czasami siejąc przemoc, czasami tylko niepokojąc tubylców, jak każdy przybłęda. Obawa przed tymi ludźmi oraz pamięć nieszczęść, które wywołały w Europie pradawne wędrówki ludów, głęboko wryły się w naszą wyobraźnię. Nietzsche twierdził, że najpierwotniejsze wyobrażenia naszych przodków o dobru i złu ukształtowały się właśnie w takiej konfiguracji: czarni, czyli źli - płowi, jaśni, czyli dobrzy. Zaiste, któż przedstawiałby Aleksandra czy Jezusa jako brunetów (jakkolwiek mało jest prawdopodobne, aby nimi nie byli), któż malowałby w średniowieczu rycerza - pogromcę Saracenów - z czarnymi oczami i oliwkową cerą? Atawistyczny strach przed ludźmi o wyglądzie Azjaty przetrwał do naszych czasów, a jego strasznym paroksyzmem okazał się nazistowski rasizm.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.