Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Książka nie umrze

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Tak jak nie ma sensu zawracać kijem Wisły, tak nie warto opierać się inwazji elektronicznych czytników książek. Malkontenci biadają, że nowy wynalazek obniży i tak pozostawiający wiele do życzenia światowy poziom czytelnictwa. Mylą się, bowiem dostęp do literatury wszelkiego sortu będzie teraz - paradoksalnie - i łatwiejszy, i w ogólnym rozrachunku tańszy. Podobnie było nie tak dawno temu z modą na audiobooki. Nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że wysłuchanie "Braci Karamazow" w interpretacji dajmy na to Jerzego Radziwiłowicza szkodzi odbiorowi arcydzieła Dostojewskiego.

Nie znaczy to jednak, że trzeba spodziewać się rychłej śmierci książki w tradycyjnej, utrwalonej od wieków, papierowej formie. Sądzę, że czeka nas koegzystencja literatury ściąganej na ekrany czytników z tą zwykłą, bez której ja przynajmniej nie wyobrażam sobie życia. Pliki mp3 nie zabiły płyt kompaktowych ani nawet traktowanych jako snobistyczny rarytas winyli. Książki też przetrwają. Zapewne dojdzie do podziału rynku. Już cieszę się na myśl, że moje dzieci zamiast kilogramów podręczników będą nosić do szkoły niewielkie magazynujące je wszystkie urządzenie. Ci wszyscy jednak, dla których literatura bywa jeszcze także estetyczną przygodą, wciąż będą chcieli brać do ręki potężne nawet tomy. I niech tak pozostanie.

@RY1@i02/2009/241/i02.2009.241.000.002c.001.jpg@RY2@

Jacek Wakar

Jacek Wakar

jacek.wakar@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.