Wrzask zamiast debaty o uczelniach
Może i nie zabrałbym głosu w zgiełku czynionym przez Gazetę Wyborczą w kwestiach związanych z poziomem szkolnictwa wyższego - zgiełku, bo nawet przy dobrych chęciach nie widzę w nim wiele dyskusji, czyli przedstawiania alternatywnych, racjonalnych argumentów.
Ale kampania w tej sprawie przypomina PiS-owskie próby osiągnięcia celu "na huk", z pomówieniami pod adresem środowiska akademickiego, przy jednoczesnym pomijaniu rzeczywistych problemów wymagających wiedzy w ich rozpoznaniu oraz rozwagi w formułowaniu środków poprawy. Ponieważ jestem publicystą reaktywnym, więc właśnie ta "pisoizacja" dyskusji oderwała mnie od tego, co piszę obecnie, aby zwrócić uwagę na trzy kwestie, kompletnie pominięte w zgiełku czynionym wokół szkolnictwa wyższego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.