Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Za mało pomysłów i fajerwerków

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

To nie była kolejka, która napawałaby optymizmem.

Legia wygrywa na wyjeździe z Wisłą 1:0 w meczu drużyn, które niby walczą o mistrzostwo, a w rzeczywistości pokazały poziom strefy spadkowej. Lech, który miał mistrzowskie aspiracje, nie potrafi ograć Polonii Bytom. A Ruch, który miał się bronić przed spadkiem, w niedzielę wyprzedził w tabeli Legię. Na szczęście w efektowny sposób.

- Osiągnęliśmy cel - powiedział Maciej Iwański. Jak? Podobno taktyką i zaangażowaniem. Taktyka w drugiej połowie była taka, że obrońcy posyłali długą piłkę w stronę Takesure Chinyamy, a ten biegł po nią w asyście Mariusza Jopa i Marcelo. Pomysłów nie mieli również gospodarze. Legia zagrała słabo. Wisła jeszcze gorzej.

Jan Urban powiedział, że Legia nie grała efektownie, bo ciążyła na niej presja (zawsze ciąży), a Maciej Skorża dodał, że nie wie, dlaczego Wisła grała niedokładnie, ale przynajmniej dzięki temu liga będzie ciekawsza.

Miejmy nadzieję, bo na razie ciekawiej jest w Chorzowie niż w Warszawie. Ruch trzyma poziom. Po, trzeba przyznać, świetnym meczu ograł 5:2 Jagiellonię. - Obyśmy kilka takich spotkań w naszej lidze jeszcze zobaczyli - podsumował napastnik Niebieskich Andrzej Niedzielan. Jego zespół ma więcej zwycięstw niż Legia czy Lech, który w ostatnich miesięcach cofnął się w rozwoju. - Nasza siła ognia nie była porażająca - powiedział eufemistycznie trener poznaniaków Jacek Zieliński po remisie 1:1 w Bytomiu.

Podobnych słów użył tymczasowy szkoleniowiec Polonii Warszawa Michał Libich, kiedy okazało się, że jego drużyna nie potrafi słabej Cracovii nawet strzelić gola (0:1).

- Nie gramy na poziomie, który mógłby nam zagwarantować utrzymanie w ekstraklasie - dodał. Ale czy to on powinien się tym martwić, skoro prezes klubu szuka już w Anglii nowego trenera?

- Mam dość już tej sytuacji. Co chwilę pełnię w klubie inną funkcję. Gdyby nie to, że trzeba utrzymywać rodzinę, tobym to zmienił - powiedział zrezygnowany szkoleniowiec.

@RY1@i02/2009/219/i02.2009.219.000.017a.001.jpg@RY2@

Radość Rzeźniczaka (z lewej) i Radovicia po golu dla Legii

Tomasz Wantuła/Newspix.pl

Daniel Rupiński

daniel.rupinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.