Dziennik Gazeta Prawana logo

Narodowy Fundusz Zdrowia i rząd nie wywiązują się ze swoich zadań wobec pacjentów

3 lipca 2018

Zasada, że NFZ finansuje świadczenia zdrowotne tylko w miarę posiadanych środków, powoduje, że ani Fundusz, ani rząd nie widzą potrzeby podejmowania działań, aby zrealizować swoje zobowiązania wobec pacjentów.

Ubezpieczeni w NFZ mogą jedynie pozazdrościć klientom PKP, którym kolej ma płacić za opóźnienia pociągów. Kupując bowiem składkę zdrowotną, nadal nie będą wiedzieć, co dokładnie otrzymają w zamian. Mimo kolejnych ustaw i powołania rzecznika praw pacjenta, najważniejsze prawo chorego, czyli prawo do skutecznego leczenia, pozostaje iluzoryczne. Przepisy stanowią co prawda, że pacjent ma prawo do świadczeń odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej, jednak inne zastrzegają, że NFZ finansuje leczenie w miarę posiadanych środków. Oznacza to w praktyce limitowanie świadczeń. Chory musi czekać na leczenie w kolejce i mieć nadzieję, że pieniądze się znajdą, zanim jego zdrowie znacząco się pogorszy. Jesteśmy właśnie świadkami spektakularnego sposobu realizacji tej zasady. Szpitale, po wyczerpaniu przyznanych im przez NFZ limitów na ten rok, przeszły na tryb pracy ostro-dyżurowej. Pacjenci, tzw. planowi, są odsyłani z kwitkiem, przyjmuje się tylko chorych w stanach nagłego zagrożenia zdrowia i życia. Jest to bowiem jedyne świadczenie zdrowotne gwarantowane bez względu na posiadane przez NFZ środki. Ma ono jednak istotną wadę: w stanach nagłych nie zawsze można udzielić pomocy takiej, jaka w danej chorobie byłaby najlepsza. Odkładanie w czasie odpowiedniego leczenia często powoduje, że skuteczne leczenie w ogóle nie jest możliwe. Poza tym czekanie na terapię przysparza chorym dodatkowych cierpień. Dlatego terminowość leczenia ma znaczenie o wiele większe niż nawet terminowość przyjazdu pociągów.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.