Dziennik Gazeta Prawana logo

Wirtualne aplikacje

2 lipca 2018

Otwarcie zawodów prawniczych było oczkiem w głowie kolejnych ministrów sprawiedliwości. Skutek tych zmagań z korporacyjnym egoizmem jest jednak kary godnym wybrykiem. Dzisiaj nie jest już sztuką zdać egzamin na aplikację. Sztuką jest znaleźć patrona czy kancelarię, gdzie można w spokoju przygotowywać się do zawodu adwokata, radcy prawnego czy notariusza. Aplikacje w tegorocznym wydaniu okazały się pułapką dla najlepszych. Na czterysta ofert o przyjęcie do kancelarii notarialnej przyszła jedna odpowiedź pozytywna - i to do osoby z pierwszej piątki najlepiej zdających. Prawnicy biją na alarm: aplikacja w resortowym wydaniu jest fikcją. Najbardziej zaskakująca okazała się jednak odpowiedź autorów reformy - Ministerstwa Sprawiedliwości: przecież nie wszyscy muszą starać się o wpis na listę aplikantów w tym roku. Dla tych 10 tys. młodych prawników przyjętych w tym roku na aplikacje, są to słowa gorzkie i smutne. Jedyna nadzieja, że nowe kierownictwo resortu sprawiedliwości aplikacyjną rzeczywistość zacznie opisywać za pomocą innego słownictwa.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.