Co się opłaca strefie euro
Jednym z najszybszych sposobów ustabilizowania sytuacji w naszym regionie byłoby szybkie przyjęcie Polski, Węgier, Czech do strefy euro. Pozwoliłoby to także na istotne oszczędności i na kosztach obsługi długu, i na kosztach wymiany walut.
Jest jednak i druga strona - bo bez wątpienia wejście regionu do strefy euro zwiększyłoby koszty obsługi długu krajów, które obecnie posługują się wspólną walutą. Poza tym wejście krajów regionu przy niskich kursach wymiany zwiększyłoby konkurencyjność ich gospodarek, za to mogłoby pogorszyć sytuację firm na zachodzie Europy.
Pytanie, co byłoby tańsze - pomoc Zachodu, liczona w miliardach euro, które potem wypływałyby poprzez rynek walutowy, atakowany przez spekulantów, czy też ułatwienie rozwoju gospodarek Polski, Węgier czy Czech? Obawiam się, że odpowiedź wcale nie jest taka prosta. Zależy ona bowiem od tego, w jakim kraju płacą podatki te banki, które teraz drenują nasze rynki walutowe.
Marek Siudaj
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.