Polski Postbank walczy
Obserwując rodzimy sektor bankowy, można było załamywać ręce, patrząc na to, co się dzieje w banku należącym do Poczty Polskiej: nijaka oferta, beznadziejna promocja, zmarnowana szansa. Trudno się dziwić samemu bankowi (a raczej ludziom z nim związanym). Posługując się bowiem obiegową opinią o jakości usług Poczty, można by całą sprawę podsumować stwierdzeniem - jaki pan, taki kram. Ale wystarczy tylko popatrzeć na przykład na naszych zachodnich sąsiadów, gdzie bank działający pod szyldem poczty jest jedną z najprężniejszych instytucji finansowych na tamtym rynku. Warto kibicować ludziom, którzy starają się coś zmienić w naszym Postbanku. Czy nam się to podoba, czy nie, Poczta Polska cały czas pozostaje wspólnym dobrem. Na rozwój banku powinna postawić też Poczta. W dobie internetu i e-maila popyt na tradycyjne usługi pocztowe raczej będzie się kurczył. A na usługi finansowe zapotrzebowanie od czasów Fenicjan jest niezmiennie wysokie.
Jacek Iskra
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.