Nauka na cudzych błędach
Wbrew temu, co głoszą szefowie fabryk samochodów z Detroit, czyli tzw. Wielkiej Trójki, eksperci uważają, że nie kryzys na świecie, lecz własne związki zawodowe stały się główną przyczyną ich kłopotów finansowych. Ochrona przed zwolnieniami i pakiety socjalne, którymi objęci byli obecni, emerytowani, a do pewnego stopnia nawet zwolnieni pracownicy, obciążały firmy tak, iż musiały one doliczać do cen samochodów średnio 2 tys. dol. na finansowanie powyższych celów.
Kiedy dwa lata temu tworzono cztery państwowe grupy energetyczne, specjalne traktowanie zapewniło sobie ponad 100 tys. pracowników konsolidowanych spółek: gwarancje zatrudnienia nawet na 10 lat, premie, wysokie odprawy, dodatkowe świadczenia medyczne. Same zniżki na zakup prądu kosztują spółki 100 mln zł rocznie. Związkowcy potrafili to wynegocjować. Czy będą umieli zrezygnować z niektórych chociaż uprawnień, wiedząc, że kosztowne przywileje blokują rozwój pracodawcy? Nie warto iść drogą firm z Wielkiej Trójki. Choćby dlatego, że polski rząd nigdy nie wyłoży miliardów dolarów na ratowanie energetyki, kiedy już przyjdzie na to pora - bo ich po prostu nie ma.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.