Moralność to nie św. Mikołaj. Istnieje
Jakoś tak nam się w Polsce ułożyło, że używanie takich słów jak "moralność w polityce", "godność narodu" czy (aaa!) "honor Polski" w opisie rzeczywistości politycznej stało się prawie zakazane. Domaganie się, by w życiu publicznym obowiązywała, powiedzmy, moralność, wydaje się i śmieszne, i groźne zarazem. Śmieszne, bo, wiadomo, nie święci garnki lepią, tylko politycy. Groźne, ponieważ moralnościowe apele mogą skrywać pełną obłudy brudną walkę polityczną, nastawioną na podgrzewanie piekielnych kotłów (kogoś, kto po prostu źle rządzi, wystarczy odsunąć od władzy, kogoś, kto jest niemoralny, należy unicestwić).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.