By ratować finanse puliczne, trzeba nowej terapii szokowej
W Ministerstwie Finansów powinien zmienić się gospodarz. Brakuje tam człowieka z wizją, pasją, może nawet doktrynera, który przedstawi mocny plan naprawczy. Wniosek - Balcerowicz musi wrócić
"Jak zwykle, gdy oczekuje się cudu, nadchodzi chaos" - pisze Jacques Attali, francuski ekonomista w książce "Zachód. 10 lat przed totalnym bankructwem?". Autor opisuje krótkowzroczność rządów zadłużających się ponad miarę. W państwie jest podobnie jak w gospodarstwie domowym. W tym drugim są dochody, wydatki, oszczędności i ewentualnie długi. W skali makro: wpływy z podatków, wydatki, rezerwy oraz roczne deficyty, które tworzą dług publiczny. Różnica polega na tym, że do rodziny, gdy zanadto się zadłuży, stuka komornik, co uniemożliwia zadłużanie się. Państwo, a właściwie zmieniający się politycy, którzy nim zarządzają, są krótkowzroczni. Wydaje im się, że można zadłużać się w nieskończoność. To może się kończyć bankructwem państwa. Historia zna setki takich przypadków.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.