Kapitalizm może uratować planetę
Zbyt często polityka ekologiczna kojarzy się z polityką nieszczęścia. Pora to zmienić w Cancun
Jedyną optymistyczną rzeczą, którą można powiedzieć o zjeździe w Cancun poświęconym zmianom klimatycznym, jest to, że oczekiwania wobec niego są zawieszone tak nisko, że negocjatorzy musieliby się bardzo postarać, by ich nie spełnić. Prowadzone pod egidą ONZ poszukiwania globalnego porozumienia, które miałoby zastąpić protokół z Kioto, utknęły w martwym punkcie. Nie tylko USA osiadły na laurach. Europejscy politycy wciąż mówią językiem globalnego porozumienia, które ma ograniczyć oczekiwany wzrost temperatury na planecie do dwóch stopni w skali Celsjusza. Ale te zapowiedzi są składane przy pełnej świadomości, że USA rozgrzeszą Europę z jej braku działania.
Europejski dyskurs na temat ekologicznego wzrostu został zepchnięty na drugi plan przez zadłużenie i plany zaciskania pasa. Politycy obawiają się, że wyborcy stojący w obliczu spadku dochodów i utraty pracy nie będą zachwyceni ideą dokonywania dodatkowych poświęceń dla swoich wnuków. Przy całym szacunku dla tych, którzy negują zmiany klimatyczne, przyszłe koszty pozwolenia na to, by temperatura wzrosła dużo powyżej dwóch stopni, znacznie przewyższają koszty działań zapobiegawczych. Nawet w obecnej trudnej sytuacji są jeden lub dwa promyki nadziei. Tu właśnie wkracza kapitalizm.
Mariaż pomiędzy własnym interesem a możliwościami rynkowymi nie wystarczy. Rządy - nie tylko w Europie - muszą pokazać, że nadal zamierzają nałożyć poważną cenę na emisję dwutlenku węgla. Biznes potrzebuje bodźców, by odkryć ekonomiczne możliwości technologii niskowęglowych. Negocjatorzy w Cancun muszą porzucić dążenie do globalnego traktatu. Powinni raczej zdać sobie sprawę, że po drodze jest mnóstwo do zrobienia. Polityka ekologiczna zbyt często kojarzy się z polityką nieszczęścia. Lepiej łączyć ją z pieniędzmi i miejscami pracy.
TŁUM. TK
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
Philip Stephens
"The Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu