Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Zawsze o krok do tyłu

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Po wielomiesięcznej przerwie rząd przypomniał sobie o projekcie ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców.

O "wielkim sprzątaniu" - jak czasem nazywa się ustawę - głośno jest już od kilku lat, kiedy stała się jednym z kluczowych elementów tzw. pakietu Szejnfelda.

Ustawa w obecnym kształcie różni się od wcześniejszych wersji. Może to świadczyć o tym, że powodem wielomiesięcznego oczekiwania na ruch wokół ustawy było "czyszczenie" jej przez instytucje niechętne ograniczaniu ich kompetencji.

Niestety z ustawy wykreślono wiele potrzebnych zmian. Znacznie ograniczono zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości (pozostaje art.12, który pozostawia radom gmin uprawnienia do ograniczania liczby koncesji na sprzedaż alkoholu). Nie ma kwestii uznania składek na PFRON za koszty uzyskania przychodów. Wyleciały także propozycje zmian w ustawie o notariacie, mające na celu stworzenie depozytu dokumentów elektronicznych u notariusza. To tylko kilka przykładów.

Na szczęście nie wszystko, co dobre, usunięto. Pozostawiono m.in. prawo do składania oświadczeń w miejsce obecnego obowiązku przedstawiania zaświadczeń przy podejmowaniu i wykonywaniu działalności gospodarczej. Już samo to rozwiązanie jest jak na polskie warunki rewolucyjne, bo zmienia nastawienie do obywateli oparte na braku zaufania.

Krajowa Izba Gospodarcza od początku swojego istnienia hołduje zasadzie mówiącej, że ograniczenie strefy regulacyjnej państwa jest jednym z najskuteczniejszych sposobów pobudzenia przedsiębiorczości. Dlatego kibicujemy "wielkiemu sprzątaniu", z żalem patrząc na usuwanie kolejnych korzystnych zapisów.

Większy niepokój budzi jednak wolne tempo prac nad zmianami. Opublikowany niedawno przez Bank Światowy ranking Doing Business 2011, w którym Polska zajęła dopiero 70. pozycję, pokazał wyraźnie, że zwlekając z reformami, już nawet nie stoimy w miejscu, ale zaczynamy się cofać.

@RY1@i02/2010/224/i02.2010.224.130.002b.001.jpg@RY2@

Andrzej Arendarski

Andrzej Arendarski

prezes Krajowej Izby Gospodarczej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.