Podatki stymulują gospodarkę
Gdy uderza kryzys finansowy, decydenci instynktownie sięgają nie po swoje skomplikowane modele, ale do idei stymulatora fiskalnego Johna Maynarda Keynesa. A intelektualiści spierają się, czy już czas, by pakiet stymulujący wycofać.
Być może powinniśmy odwrócić to pytanie: skoro stymulator ma być rozwiązaniem, to na czym polega problem? Można go ująć tak: zbyt wielu z nas chce zaoszczędzić pieniądze lub spłacić swoje długi. Chcemy, by inni płacili za nasze usługi, ale nie jesteśmy już tacy chętni, by płacić za ich. Arytmetyka wskazuje, że to wprowadzi gospodarkę w stan nierównowagi. Problem polega na tym, że firmy, nieufne wobec ożywienia gospodarczego, nie wykorzystują wszystkich możliwych oszczędności i nie inwestują ich w nowe projekty. Gdyby na tym polegał problem, rządowy bodziec stymulacyjny byłby rozwiązaniem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.