Wróbel na poniedziałek
Wyobraźmy sobie, drodzy Państwo, że wynik I tury wyborów był inny. Na przykład taki: Bronisław Komorowski 40 proc., Grzegorz Napieralski 35 proc., Jarosław Kaczyński 15 proc.. Co usłyszelibyśmy w toczącej się przed drugą turą kampanii? No, chyba:
"Polska potrzebuje narodowej prawicy" (B. Komorowski).
"Program sprawiedliwości społecznej, konsekwentnie głoszony przez prezesa Kaczyńskiego, zawsze był bliski lewicy" (G. Napieralski).
"Roszczeniowe, egoistyczne postulaty Napieralskiego i jego partii są niebezpieczne dla Polski" (D. Tusk).
"Nie mówimy już »Kaczor«, lecz »normalny polityk centroprawicy«" (G. Napieralski).
"Nie życzę Polakom Napieralskiego" (B. Komorowski).
"Chcę podziękować prezesowi Kaczyńskiemu za ofertę dialogu o najważniejszych polskich sprawach" (G. Napieralski).
A teraz wyobraźmy sobie inny wynik I tury: Kaczyński 40 proc., Napieralski 35 proc.. Komorowski 15 proc. No, tak...,
"Polska potrzebuje liberalnej prawicy" (J. Kaczyński).
"Kaczyński obiecuje Polakom 12 tysięcy złotych... My damy dużo więcej" (G. Napieralski).
"Dla mnie Janusz Palikot to polityk normalnej centroprawicy" (J. Kaczyński).
"Program wolności obywatelskich i rozwoju przedsiębiorczości, konsekwentnie głoszony przez Platformę Obywatelską był nam zawsze bliski" (G. Napieralski).
"Nie życzę Polakom Napieralskiego" (J. Kaczyński).
"Oskarżają nas, że jesteśmy liberałami - i coś w tym jest" (G. Napieralski).
@RY1@i02/2010/123/i02.2010.123.000.002c.001.jpg@RY2@
Jan Wróbel
Jan Wróbel
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu