Wróbel na poniedziałek
Alarm! Szybko! Agh! Po raz ostatni wzywa się... do wysłania SMS-a pod numer... Inaczej Twoją-Niepowtarzalną-Nagrodę zgarnie ktoś inny. Nie daj się!
Cytuję niedokładnie, bo z pamięci, jeden z tych komunikatów, które - jak doniósł "Dziennik Gazeta Prawna" - otrzymuje 70 procent posiadaczy telefonów komórkowych. Ich wspólną cechą jest całkowita niewiarygodność oferty, rosnąca agresja pod adresem niedoszłego klienta oraz kretyństwo sformułowań. Kreatorzy oszukańczych usług naprawdę dają liczne znaki, że ich biznes to tylko nowa odmiana klasycznej przewałki. Nic nie pomaga. To znaczy w tym sensie nie pomaga, że zawsze znajdują się bliźni gotowi skorzystać z oferty kredytów bez zabezpieczeń, wakacji za złotówkę, poznania daty swojej śmierci (ale atrakcja!), wygrania nagrody w konkursie, w którym nie brało się udziału, z horoskopu albo ze "sposobu na kasyno". Nie ma takiego idiotyzmu, którego nie można sprzedać przez telefon. I to za ile! Wysłanie łże-SMS-a kosztuje 25 złotych!
Aż dziw, że twórcy łże-stron przegapili apel o zapalenie świeczki 9 maja żołnierzom radzieckim. Skoro powstały fałszywe strony kondolencyjne po katastrofie smoleńskiej (wpis, rzecz jasna, za pomocą SMS-a o treści...), mogłaby powstać i stroniczka: "Podziękuj żołnierzom Armii Czerwonej! Wyślij SMS-a o treści Berlin pod numer...". Tym razem jednak nabieraczy zawiódł refleks. Może ockną się przy kolejnych datach. Gdyby okazało się, że nabieracze z datami są na bakier, podrzucam: 15 sierpnia i 17 września.
@RY1@i02/2010/089/i02.2010.089.000.002c.001.jpg@RY2@
Jan Wróbel
Jan Wróbel
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu