Czy polisy się przydadzą
Zbliżają się powodzie. Przy tej okazji powraca pytanie: czy tym razem ubezpieczeni posiadacze nieruchomości nie poczują się oszukani. Przy czym tym razem nie chodzi mi o postępowanie ubezpieczycieli. Ci - choć obawiają się wyłudzaczy - zapowiadają, że będą robili mniej problemów z wypłatą odszkodowań. Przez telefon, internet czy u lotnego likwidatora będzie można dostać decyzję o wypłacie nawet od ręki. Będzie to co prawda dotyczyło mniejszych kwot 4-5 tys., więc w większości wypadków będzie procedura będzie dłuższa. Ale widać, że ubezpieczyciele starają się, żeby nie było zbyt wielu głosów niezadowolenia.
Frustrację może wzbudzać za to sytuacja, w której w razie powodzi nieubezpieczony sąsiad też dostanie pełną rekompensatę. Zbliża się cykl wyborów i można zakładać, że politycy wszystkich szczebli na wyścigi będą rozdawali pieniądze poszkodowanym. Będzie tak jak w poprzednich latach, kiedy zdarzało się, że większą pomoc dostawali ci nieubezpieczeni. Ciekawe też, czy w przypadku rolników respektowane będą unijne wytyczne, zabraniające udzielać pomocy publicznej tym, którzy nie wykupili obowiązkowych polis.
@RY1@i02/2010/036/i02.2010.036.166.002b.001.jpg@RY2@
Marcin Jaworski
Marcin Jaworski
marcin.jaworski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu