Sejm nie dba o matki
Brak pieniędzy, lęk przed utratą pracy i trudności w łączeniu kariery zawodowej z rodzicielstwem - takie powody jednym tchem wymieniają Polacy, tłumacząc, dlaczego nie chcą mieć dzieci.
Zamiast wesołej gromadki wolą co najwyżej jednego potomka i nie chcą słuchać demografów oraz polityków, którzy od lat straszą ich wymieraniem społeczeństwa.
I trudno im się dziwić. Polacy doskonale wiedzą, że cały ciężar wychowania dzieci spadnie na ich barki. Państwo nie zapewni maluchom żłobków ani przedszkoli, a edukację zapewni jedynie na miernym poziomie. Gdy dziecko zachoruje, popędzą do prywatnej przychodni, bo w kolejce do państwowej trzeba się ustawić o świcie. Rodzice sami będą desperacko próbowali pogodzić pracę z prowadzeniem domu, bo pracodawcy niechętnym okiem patrzą na możliwość wprowadzenia elastyczniejszych form pracy, choć polskie prawo je przewiduje.
Kolejne rządy doskonale o tym wiedzą, ale wolą doraźnie łatać dziury, rozdając zasiłki i chwaląc się, że ich wysokość nieco wzrosła. Ustawa żłobkowa, która mogła nieco poprawić sytuację, ugrzęzła w Sejmie, dając się wyprzedzić o niebo pilniejszej ustawie hazardowej. Czy jeszcze ktoś się dziwi, że Polacy nie chcą mieć dzieci?
@RY1@i02/2010/012/i02.2010.012.000.002c.001.jpg@RY2@
Renata Kim
Renata Kim
renata.kim@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu