Pudełeczka z prezentami
Jest! Worek z prezentami na Gwiazdkę: "Dla Obywateli Europy - wasza Unia Europejska". Polakom dostały się dwa. Zaglądamy, cóż to jest w środku... regulacje OFE. Z wyraźnym napisem na pudełku: "For Poland". Wspaniały prezent! A drugie, taki sam dla wszystkich Europejczyków... Ale, ale, to jakiś żart? Zwykłe pudełko pełne papierków!
Pierwszy podarunek zabrania rządowi hamowania zagranicznych inwestycji OFE. Nie spotkało się to z zachwytem rządzących. OFE stanowią jeden z filarów możliwości pożyczkowych. Nie tylko budżetu stricte - również Ministerstwo Infrastruktury emituje własne obligacje drogowe. Wygląda niesmacznie i nieatrakcyjnie - a przecież to udany prezent. Raz, dywersyfikacja kapitału funduszy wpłynie stabilizująco na ich bezpieczeństwo. Kryzys nauczył nas, że obligacje nie muszą być najbezpieczniejszą formą inwestowania, zwłaszcza gdy stanowią większość koszyka - i to przymusową! Dwa, im więcej rząd musi kombinować, aby pożyczyć pieniądze, tym lepiej. Zawsze więcej bodźców, żeby nie iść na łatwiznę i pożyczać, a po prostu tu czy tam oszczędzić.
Martwi mnie trochę drugie pudełeczko. Co ja mam z tymi świstkami zrobić? Opiewają na 500 mld euro! Jeszcze cieplutkie, świeżo wydrukowane. Ale czy nie obniżą one trochę wartości tych euro, które już mam? Niepokoi mnie też radość zachodnich sąsiadów z prezentu. Mają ogromne długi, ledwo starcza im do pierwszego - a tu znów proponuje się im kolejne kredyty. W końcu część tych papierków pójdzie na kupno obligacji naszych sąsiadów ze strefy euro, zwiększając w ten sposób ich ogromny dług. Nic dobrego z tego nie wyniknie - w ten sposób nigdy nie spłacą zobowiązań. W UE panuje dziwna moda na mówienie o odwyku i postępowanie raczej odwrotne. Nadmierny kredytowy optymizm doprowadził nas do krachu, ale jak tylko pobiadolimy we wszystkich europejskich językach urzędowych, ruszamy do maszyn. Drukarskich.
Jasne, prezent z OFE to miła niespodzianka, wywołała uśmiech (mój, nie ministra Rostowskiego). Ale czemu dają mi również papierki! Lecą jak płatki śniegu - pięknie wyglądają, ale szybko topnieją. I kto to potem wszystko posprząta?
@RY1@i02/2011/248/i02.2011.248.18600120b.802.jpg@RY2@
wojciech górski
Jan Wróbel, dziennikarz i publicysta
Jan Wróbel
dziennikarz i publicysta
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu