Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędnik zarabia dwa razy

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ujawnione niedawno audyty niektórych unijnych projektów obalają mit o źle opłacanych urzędnikach. Okazuje się, że niektóre urzędy dzięki unijnym funduszom mają się całkiem dobrze i żaden kryzys ani zaciskanie pasa im nie grozi. Stać je na płacenie urzędnikom podwójnie: raz za pracę wykonywaną na etacie, drugi za ich zaangażowanie w unijny projekt. Gdy w ubiegłym roku w administracji szukano oszczędności, dyrektor centrum projektów unijnych utworzonego przy jednym ze starostw powiatowych zarobił w tym czasie na etacie 111 tys. zł, a na dodatkowej umowie zlecenia - 101 tys. zł.

Gdyby przełożyć te proporcje na czas pracy na etacie i przy projekcie, musiałby spędzać w urzędzie prawie 16 godzin na dobę. Nie słyszałam jednak, żeby z racji realizacji unijnego projektu którykolwiek urząd wydłużył godziny swojej pracy. Unijne pieniądze, które miały być przeznaczone m.in. na aktywizację bezrobotnych i podopiecznych opieki społecznej trafiają głównie do kieszeni dyrektorów i garstki urzędników gminnych czy powiatowych. W tym koniecznie księgowej, bo najważniejsze, żeby w papierach było wszystko w porządku.

Z pracy na drugim unijnym etacie trudno urzędnika rozliczyć, bo granica między jego podstawową pracą a aktywnością w projekcie jest płynna. W projektach nie obowiązuje regulamin płacowy, nie ma widełek, stopni zaszeregowania. Jest dopuszczalne natomiast coś, co wszyscy urzędnicy lubią najbardziej: dodatki. Ostatnio Ministerstwo Rozwoju Regionalnego musiało przypomnieć im rzecz zdawałoby się oczywistą: że dodatek jest uzupełnieniem pensji, a nie na odwrót. Do urzędów w ciągu trzech lat popłynął strumień unijnych pieniędzy, ale nie stały się przez to bardziej efektywne, sprawne i przyjazne petentom. Może bez względu na to, czy urzędnicy są zatrudniani za pieniądze z budżetu krajowego, czy unijnego, powinni wreszcie być rozliczani z efektów swojej pracy.

@RY1@i02/2011/248/i02.2011.248.18300060c.803.jpg@RY2@

Beata Lisowska dziennikarka działu praca

Beata Lisowska

 dziennikarka działu praca

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.