Gdzie się podziała nasza etyka
O etyce poszczególnych zawodów prawniczych mówi się coraz więcej. Rozprawianie na ten temat jest od kilku lat w modzie i staje się coraz bardziej trendy. Rozliczne sympozja, konferencje, publikacje są tej mody najlepszym dowodem. Powstaje jednak na tym tle wątpliwość: skoro o etyce prawników mówi się dużo, to czy z etyką jest coraz lepiej, czy też wręcz odwrotnie?
Pytanie o stan etyki zawodowej w profesjach prawniczych jest o tyle zasadne, że daje się zaobserwować stale powiększający się rozziew pomiędzy częstotliwością dyskutowania przez prawników o własnej etyce a stanem jej przestrzegania postrzeganym przez obywateli, prasę, klientów. Przede wszystkim, czego nie powinniśmy ukrywać, o niskim poziomie etyki zawodowej mówią sami prawnicy, zarzucając sobie wzajemnie niespełnianie standardów w ramach poszczególnych grup zawodowych. Sędziowie mówią źle o etyce adwokatów, adwokaci o etyce sędziów, prokuratorzy... i tak dalej. Co więcej, mówią coraz gorzej. Jakby tego było mało, nawet w ramach tej samej grupy zawodowej słychać narzekania na kolegów i ciche utyskiwania, że z etyką zawodową jest coraz gorzej. Właściwie każdy z praktykujących prawników mógłby podać dowolną liczbę naruszeń etycznych, z jaką się zetknął w praktyce dnia codziennego. Sytuacja zmusza zatem do zastanowienia, bo przecież z etyką nie może być równocześnie aż tak dobrze i aż tak źle.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.