Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Podatkowa choroba dwubiegunowa

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Już 1 stycznia 2012 r. każda firma zyska prawo wnioskowania do ministra finansów o ujednolicenie interpretacji przepisów podatkowych, które w imieniu tegoż ministra wydaje pięć biur Krajowej Informacji Podatkowej. To kolejna już próba zrobienia porządku w tej sferze. Poprzednio z urzędowymi interpretacjami było jak z prawnikami. Każdy czytał przepisy inaczej. Firmy musiały między tymi najczęściej sprzecznymi interpretacjami żeglować niczym okręt między rafami. I raz się udawało, a raz nie, i firma niczym okręt spoczywała na dnie.

Operacja w zasadzie się udała. Choroba przebiega nieco łagodniej. Zamiast kilku różnych stanowisk w tej samej sprawie mamy dziś z reguły tylko dwa, za to bywa, że zupełnie różne. Cel nie został zatem osiągnięty. Ale i osiągnięty być nie może. Teraz lekarstwem ma być możliwość przymuszenia ministra finansów do tego, by w miejsce interpretacji indywidualnych (odnoszących się do konkretnego przedsiębiorcy), wydawał interpretacje ogólne, a zatem tłumaczące zasady stosowania przepisów wszystkim podatnikom i wszystkim urzędom równocześnie.

Skoro sądy orzekają, że dany przepis należy czytać w ten, a nie inny sposób, w identyczny sposób powinny tłumaczyć go organy podatkowe. Najczęściej jednak wcale tego nie robią. Mogą jednak czuć się usprawiedliwione. Sądy mają bowiem nie mniejszy kłopot z odczytaniem treści przepisów. Nawet gdy wydaje się, że kształtuje się już jakaś jednolita myśl, zawsze znajdzie się skład orzekający, który wszystko postanawia odwrócić do góry nogami.

Problem nie w urzędnikach czy sędziach, ale w bylejakości stanowionego w Polsce prawa podatkowego. Powinno być napisane tak, byśmy mogli wyczytać z treści przepisów, czego się od nas wymaga, i jakie przyznaje prawa. Tak być powinno. Trudno uznać, że tak jest, skoro jego treści nie są w stanie rozszyfrować sędziowie, fiskus ani doradcy podatkowi. n

@RY1@i02/2011/199/i02.2011.199.200000100.802.jpg@RY2@

Marek Kutarba, zastępca redaktora naczelnego "DGP"

Marek Kutarba

zastępca redaktora naczelnego "DGP"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.