Dziennik Gazeta Prawana logo

Politycy straszą GMO

29 czerwca 2018

Ustawę o nasiennictwie mało kto zna, ale wielu jest przeciw. Niektóre organizacje ekologiczne uznały bowiem, że otwiera ona furtkę do tego, by genetycznie modyfikowane organizmy (GMO) mogły być uprawiane w naszym kraju. My zaś GMO się boimy, a ten strach przed wyborami staje się bronią, którą postanowili wykorzystać politycy. Straszy głównie PiS, ale premier - który lubi płynąć z głównym nurtem - też powiedział, że się GMO boi. I że nie będzie zdziwiony, jeśli prezydent ustawy nie podpisze. Decyzja ma zapaść do 24 sierpnia.

Bez względu na to, jaka ona będzie, nasza wiedza o organizmach genetycznie modyfikowanych nie stanie się głębsza. Politykom nie zależy na merytorycznej dyskusji w tej poważnej sprawie. Chcą jedynie manipulować naszym strachem, wykorzystać go do przejęcia albo utrzymania władzy. Głosy naukowców próbujących ten strach racjonalizować traktuje się jak naciski lobbystów pracujących dla zagranicznych koncernów, które chcą w naszym kraju na GMO zarabiać. Otóż warto sobie uświadomić, że jak roślin genetycznie modyfikowanych siać się nie będzie, to koncerny też będą zarabiać. To one przecież sprzedają naszym rolnikom herbicydy i środki ochrony roślin, niezbędne przy uprawach obecnych. O wielkie pieniądze nie walczą więc nasi rolnicy (ci najwięksi są za GMO) z koncernami zagranicznymi, ale jedne koncerny przeciwko innym (te produkujące chemiczne środki ochrony roślin przeciwko tym, które chcą sprzedawać nasiona modyfikowane, do upraw których te środki będą niepotrzebne).

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.