Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Rozrzutność samorządowca

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kilka miesięcy temu minister finansów zapowiedział, że nałoży samorządom kaganiec wydatkowy w imię walki z deficytem budżetowym i niekorzystnym stanem zadłużenia kraju. Samorządy w Polsce zaciągają kredyty na ogromne sumy, w dużej mierze po to, aby konsumować fundusze płynące z Unii Europejskiej. Rząd podołał OFE, ale przed samorządami skapitulował. Jednak będą one mogły się zadłużać, a my wraz z nimi. Gratulować? Pomstować?

Polacy, przyzwyczajeni do historiografii sławiącej wielkich reformatorów naszej gospodarki, jak Balcerowicz, Grabski, Drucki-Lubecki, nie bez trudności godzą się z tym, że okres wyjątkowego przyspieszenia rozwoju gospodarczego polskich ziem przypadł na czas osłabienia władzy centralnej, nie na czas takich czy innych śmiałych reform. Testament Bolesława Krzywoustego ułatwił rozbicie regionalne Polski - władca podzielił włości między swoich potomków.

Przez następnych 150 lat książęta piastowscy z ogromnym zapałem starali się zjednoczyć kraj, ale ich wysiłki nie doprowadzały do upragnionego wyniku. Rozbicie dzielnicowe w Polsce było faktem. Rozwój - również. Piastowskie ziemie zaczęli zasiedlać imigranci z Zachodu. Aby ich skusić, podpisywano z osadnikami umowy gwarantujące samorządność wsi i samorządność miast. Tak dumnie kroczyła cywilizacja. Piastowscy politycy skakali sobie do oczu, a w tym czasie ich włości znalazły się na terytorium Europy Zachodniej.

W pewien sposób mamy dzisiaj do czynienia z tym samym zjawiskiem. Szkoda, że tylko w pewien sposób. W średniowieczu przychodzili do nas ludzie dla zarobku, dzisiaj płyną ich pieniądze. Że nie płyną za darmo, przekonują nas Grecy. Przyzwyczajenie do łatwego pieniądza wykrzywia zachowania osób i instytucji. Celem nie jest prowadzenie zyskownych przedsięwzięć, celem staje się wydanie pieniędzy. Cudzych. Najlepiej wydawać na projekt mądry, szlachetny i rzecz jasna prorozwojowy. Jest jednak w tym projekcie zawsze coś felernego - nikt nie chce go finansować z prywatnych środków. Z unijnych - bardzo proszę. Tylko w atmosferze wydatkowej radości Polska mogła uznać za doskonały pomysł ideę budowania 60 stadionów, aquaparków i goszczenia Euro. Co przyjdzie nam do głowy jutro, strach pomyśleć.

Samorządy w Polsce XIII w. były symbolem i dźwignią postępu. Dzisiaj - dużych wydatków. Raz na jakiś czas zdarzy się, że wodospad łatwego pieniądza nie rujnuje w dłuższym okresie gospodarki kraju. Może będziemy mieli szczęście.

@RY1@i02/2011/126/i02.2011.126.186.002c.001.jpg@RY2@

Jan Wróbel

Jan Wróbel

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.