Bałagan z progresją
Po 20 latach nieustannego majstrowania przy PIT (Personal Income Tax) oraz innych rodzajach podatków mamy w Polsce system antyliberalny i aspołeczny jednocześnie. Naszej gospodarki do liberalnych zaliczyć nie można z wielu powodów. Jednym z nich jest ten, że przez budżet przechodzi około 45 proc. PKB. To znaczy, że prawie połowę wypracowanych przez nas pieniędzy zabiera państwo (czyli politycy) i to ono, a nie my, decyduje, na co te pieniądze zostaną wydane. Gospodarka zaś tym bardziej uważana jest za liberalną, im więcej pieniędzy zostawia w kieszeniach obywateli, którzy je wypracowali. W naszej - z każdym rokiem tego liberalizmu jest mniej. Fiskus skubie nas z każdej strony. Rośnie VAT, rośnie akcyza, od kilku lat zamrożone są i tak zwana kwota wolna od podatku progi podatkowe w PIT.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.