Duch buntu, duch Jaroszewicza
Artur Domosławski pisał niedawno w "Gazecie Wyborczej" o widmie buntu, który wisi nad Europą (a zatem, warto pamiętać, również nad Polską). Czy nasz kraj stanie się drugą Hiszpanią? W skrócie mówiąc: społecznością, która doświadczyła kilkunastu lat poprawy sytuacji gospodarczej i zdążyła zapomnieć o poprzednich trudnych latach, społecznością, która przywykła do działania wspaniałych nożyc - mniej pracujemy, więcej dostajemy. Widowiskowy bunt części Hiszpanów blokujących główne place wielu miast miał kilka warstw, fundament jednak zatrważający - niech władza lepiej się nami zaopiekuje. Władza, nie rząd - rząd jest znienawidzony, podobnie jak politycy. To nie u nich szukamy pomocy, lecz w zmianach systemowych. Nie jest jasne, jakich zmian potrzeba, ale głębokich - to na pewno - i strukturalnych - koniecznie. Protestujący nie domagają się, aby władza po prostu odczepiła się od obywateli - ona ma się okazać niezwykle skuteczna.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.